Imperatyw

Autor: Granice mojego języka wyznaczają granice mojego świata, Gatunek: Poezja, Dodano: 22 grudnia 2016, 22:25:40

śpiewaj, chłopcze, śpiewaj i idź;

jesteś kath'auto i twojej nagości 

nie należy się płaszcz ani wstyd,

tylko nieobecność 

 

jest absolutna, poza-światowa jak twarz

poddana spojrzeniu i przekraczająca lęk.


uznaj trawiący cię głód jako immanencję,

a miejsce, z którego zostałeś wygnany 
jeszcze cię przywoła do powrotu,

abyś obnażył wzrok innych epifanią twoich oczu,

 

pewnością głosu, śpiewaj, chłopcze, śpiewaj

i idź.

Komentarze (5)

  • "Przywoła do powrotu"...
    Mam dwa różne podejścia do tego sformułowania.
    Pierwsze - że samo słowo "przywoływać" mówi o wzywaniu do siebie, a jeśli przywołuje "miejsce, z którego zostałeś wygnany", przywołuje właśnie do siebie.

    Wystarczyłoby:

    a miejsce, z którego zostałeś wygnany
    jeszcze cię przywoła,
    abyś obnażył wzrok innych epifanią twoich oczu.

    Drugie podejście jest takie... z przymrużeniem oka. Jak czytam "przywołać do powrotu", słyszę gdzieś w pobliżu inne słowa: "przywołać do porządku" i zastanawiam się, czy tak nie miało być w Twoim zamyśle.


  • "Wezwie do powrotu" byłoby lepsze niż "przywoła", ale zarazem gorsze (twardsze w wymowie, znaczeniu).

    Ale może to wszystko wcale i nie takie istotne.

  • Wybacz, Małgosia, że popadłem w marazm. Nasza wirtualna znajomość mocno na tym traci.

  • Zawsze cię będę podziwiał.

  • Arku, nie przejmuj się. Na moje oko właśnie coś się u Ciebie zmienia. Czuję, że 2017 będzie dla Ciebie bardzo dobrym rokiem i tego Ci życzę.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się