Kobieta z moim snem zaplątanym we włosach

Autor: Granice mojego języka wyznaczają granice mojego świata, Gatunek: Proza, Dodano: 18 lutego 2016, 13:06:07

Stanąłem przy przejściu na światłach, akurat zapaliło się czerwone, więc sięgnąłem po papierosa. Obejrzałem się i zamarłem; przede mną stała kobieta z moim snem zaplątanym we włosach. Uśmiechnąłem się i zagadnąłem do niej:

- Śniła mi się pani dzisiaj.

Zaskoczona kobieta nie wiedziała, co odpowiedzieć, niepewnie rzuciła:

- To niedorzeczność.

- Ależ skąd - mówię - proszę dotknąć głowy w miejscu nad lewym uchem; to tam ułożył się mój sen.

- Niech mnie pan nie rozśmiesza - powiedziała - lecz mimo woli dotknęła ręką wskazanego miejsca i dodała - nic nie czuję.

- Hm, rzeczywiście, przecież nie może pani go zobaczyć, ani poczuć, w końcu to mój sen. Jest bardzo piękny, wygląda trochę jak kwiat, niebieski, to na pewno chaber. Proszę się nie martwić, kobieta zawsze wygląda uroczo z kwiatami wczepionymi we włosy.

- Niech mnie pan zostawi w spokoju, nie jestem zainteresowana pańskimi wymysłami.

- Tak, bardzo przepraszam, ale nie zawsze możemy spotkać ludzi, którzy nam się śnią. Najczęściej w ogóle ich nie pamiętamy, a tu taka niespodzianka. Bardzo pani do twarzy z niebieskim.

Kobieta nagle zaczęła trzeć dłonią włosy nad lewym uchem.

- Tak łatwo nie zejdzie - mówię - jeszcze jest wilgotny, ale prawdopodobnie do wieczora uschnie i sam odpadnie. Pewnie pechowo gdzieś w ruchliwym miejscu i ludzie nieświadomie go zadepczą.

Kobieta już nic nie odpowiedziała. Właściwie, to zwyczajnie zaczęła mnie ignorować. Gdy światło zmieniło się na zielone, pospiesznie przeszła przez ulicę, a ja patrzyłem jak odchodzi, z moim snem zaplątanym w jej włosach. Pomyślałem, że może wcale nie odpadnie, może jak dym uleci do nieba i zleje się z nim w całość. Jest taki piękny, niebieski.

Komentarze (24)

  • Pięknie! Gratulacje. Pozdrawiam.

  • Opowiadanko przypomina klimat starych polskich filmów. Podobne dialogi można znaleźć np. w "Ostatnim dniu lata" Konwickiego, albo "Do widzenie, do jutra" Morgensterna.
    Fajne.

  • Oczy niebieskiego psa :) Marquez - po prostu

  • Ja mam swoistego fioła na punkcie tego akurat opowiadania, więc z przyjemnością:)

  • uhm, to jedno z najlepszych opowiadań obok kobiety, która przychodziła o 6. Ale pisząc to, kompletnie o tym nie pamiętałem. Teraz sięgnąłem po książkę i rzeczywiście jest i spojrzenie, i sen, i papieros. Marquez lepszy, ale nie był inspiracją dla tego tekstu. On mi wpadł do głowy kiedy katowałem wiersze zebrane Herberta. Dzięki za odwiedziny.

    Pozdrawiam wszystkich.

  • Dobrze poczytać coś wartościowego.

  • Ładne. Ulotne.

  • ciekawe

  • Sprawne zaledwie, dłużej czytać w każdym razie nie mogłabym. Proszę się w przyszłości uwolnić bardziej, i pochlebstw - nie pamiętać zbytnio, bo tekst jest...hm...średni bardzo. Czołem.

  • końskie zaloty.

  • Nie graliście, ale macie...do VI ...może to jakiś pomysł :)

  • Pani Brygido, dziękuję, przywróciła Pani tekstowi równowagę.

    Yo, Beata, gratulacje. Która jest twoją ulubioną częścią?

    Ja właśnie sprzedaję swoją kolekcję gier, bo już nie gram, a do pudełek byłem za bardzo przywiązany :(

  • Jakiś pomysł jest, ale wygląda mi to na tani podryw.
    Brak tu zupełnie logiki. Albo źle odczytałem. Skoro ona mu się śniła, to on ma sen o niej, a nie ona jego sen. Gdzie jest w tym sens?

  • wyobrażasz sobie, że można poderwać dziewczynę takim tekstem? ja czytam tak, że on się jeszcze nie obudził i śni mu się sen we śnie, że się obudził i spotkał tę ze snu. ale może nie jest tak.

  • Oczywiście, że można poderwać dziewczynę takim tekstem. Kwestia podania tego tekstu.

  • jak Ty byś go podał? :D

  • Nie tylko jak, ale komu, w jakich okolicznościach.
    Julka, nie bądź kurą i nie zadawaj mi takich pytań ;-P

  • opisz, jak sobie to wyobrażasz:) ciekawi mnie Twoja wyobraźnia.
    a z tą kurą to wiesz, hmm ...
    no to stoi laska na przejściu dla pieszych, podoba ci się jak cholera, zaraz będzie zielone ...

  • no i co z tą laską, bo chciałam jeszcze o Amy

  • no to już dawno by Ci uciekła z tego przejścia. albo jesteście gdzieś na piwie:)
    co myślisz o filmie?

  • rany, jak ja nie lubię jak się tak zawieszasz. bo mam mieszane w związku z Amy. może byś mi rozwiał:)

  • a ja sobie tak banalnie strawestowałe kiedyś Wittgensteina: Granicami mojego świata są granice mojej miłości , pozdr

  • Ładnie sobie strawestowałeś. Ale tu można zacząć filozofować xd Jeśli miłość pochodzi od Boga, a Bóg jest bytem, którego nie da się określić/zamknąć w jakichkolwiek granicach, to i miłość powinna być nieskończona. I ja właśnie w taką miłość wierzę.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się