Track #5

Autor: Granice mojego języka wyznaczają granice mojego świata, Gatunek: Poezja, Dodano: 19 stycznia 2017, 12:26:48

dalej tęsknisz, nimfo uwięziona w wannie?

smutno i starannie nucisz Le mal du pays.

 

kiedy stanęłaś boso na zimnym chodniku

i powiedziałaś: ojczyzną człowieka jest 

jego samotność, wtedy byłaś prawdziwa.

 

i oto jesteś, Wenus w muszli wyrzucona

na brzeg przez ocean, pożądający gładkiej

skóry lądu, który przyjmie każdą kroplę.


tak ty musisz dzisiaj przyjąć miłość

- bliznę zakończoną poza naszym ciałem.

Komentarze (13)

  • Wenus jako perła, miłość jako blizna... piękny wiersz.

  • Podzielam zdanie poprzedniczki.

  • jeju, ta blizna mnie rozwaliła na łopatki, po prostu leżę i kwiczę,

    ale nie tak po świńsku, tak wręcz lirycznie, sympatycznie tra la la.

  • "dalej tęsknisz, nimfo uwięziona w wannie?'

    a cztery wersy niżej:

    "i oto jesteś, Wenus w muszli" -

    dla mnie wanna i muszla są za blisko, żeby nie było skojarzenia z asortymentem wyposażenia łazienek. Nie bardzo. Możliwe, że tylko ja tak ten zestaw odczułam, więc przepraszam, ale... Zmieniłabym coś w tej sprawie:)

  • bardzo piękny i mądry wiersz

  • Ta muszla w ogóle mi się nie kojarzyła z muszlą sedesową, dopóki o tym nie napisałaś, a zazwyczaj mam najgorsze skojarzenia ;D

    Wiersz musi zostać taki, jaki jest.

    Ostatecznie podmiot zwraca się do kobiety właśnie przez drzwi łazienki.

    Nie wiem, co dokładnie widzisz w tym wierszu, Małgosia.

    ------

    Dzięki, dziewczyny, za odwiedziny.

    Zacząłem oglądać grę o tron ;o

  • Napiszę jutro, jeśli zechciałbyś czytać.

  • To jakby dwa wiersze. Pierwszy kończy się na słowach "i oto jesteś", drugi zaczyna się od słów "Wenus w muszli". W obu pokazana jest pewna izolacja. Wanna i muszla oddzielają człowieka od reszty świata. Można "zamknąć się w wannie", można w muszli.
    Blizna to może być krawędź wanny, albo krawędź muszli dotykająca oceanu. Blizna to ślad po zranieniu. A ocean, to ocean samotności. Woda w wannie, woda w oceanie mają jedno źródło.
    W wierszu jest też pożądanie. "...ocean, pożądający gładkiej/ skóry lądu".
    Ocean nie może przełamać samotności i zjednoczyć się z lądem. Linia brzegowa jest jak żywa blizna. Przedłużenie krawędzi muszli i wanny...

    To wiersz o samotności w miłości i o samotności w pożądaniu piękna. O wiecznej tęsknocie, która nie może być do końca spełniona.

    Ponieważ jednak wiele słów ma różne znaczenia, nie dziw się, że nad wiersz, także Twój, może czasem przypłynąć chmura niepowołanych przez autora skojarzeń.

  • dalej tęsknisz, nimfo uwięziona w wannie? -

    bardzo mi się podoba. Ta wanna jest świetna.

  • Liczy się tylko interpretacja czytelnika. Ja byłem jedynie ciekawy, bo zdałem sobie sprawę, że przez tyle czasu nie wpadłem na takie skojarzenie. Napisałem go już sporo czasu temu. Być może odebrałaś mój komentarz tak, jakbym się obruszył, ale ja jedynie chciałem pociągnąć cię za język. Mimo że nie mam w planach już tego wiersza zmieniać. Nie chciałbym, abyś miała wątpliwości przed krytyką moich tekstów.

  • Komentarz, to tylko komentarz.
    Myślę, że moje wczorajsze skojarzenie wynikło z zachwytu pierwszym wersem. Od razu mi się spodobało, że wprowadziłeś do wiersza wannę, czytałam, co będzie dalej, a wanna tkwiła sobie w każdej myśli (bo taka była mocna), aż stanęła obok muszli.
    Wczoraj mnie to rozbawiło, a dzisiaj już wcale o tym nie myślę.

  • piękna puenta

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się